chemiczna pseudo-henna

Czasem od polskich sprzedawców można zakupić hennę pakowaną i produkowaną w Pakistanie czy Indiach.

Trzeba jednak pamiętać, że w owych krajach dodatek chemii w hennie raczej nikomu nie przeszkadza, o ile gwarantuje intensywny kolor w krótkim czasie.

Do henny dodaje się więc różne substancje chemiczne- począwszy od benzyny w rożkach skończywszy na PPD i różnych solach metali w hennie do włosów. Jeśli więc na opakowaniu znajduje się słowo ‚instant’,  ‚fast’ itp, taka henna już od razu jest mocno podejrzana. Podobnie zresztą w przypadku mieszanek gwarantujących różne kolory.

To właśnie henna z dodatkiem soli metali odpowiedzialna jest za wszystkie opowieści o zielonych włosach ‚po hennie’.

 

Jak odróżnić hennę naturalną od tej z chemią?

 

 

Po lewej mamy hennę chemiczną, po prawej- naturalną. Już na pierwszy rzut oka widać różnicę.  Naturalna henna ma po prostu kolor zielonego kiedyś liścia, który został wysuszony i zmielony. będą więc to różne odcienie oliwkowej zieleni, czasem dość jasne i bardziej zielono intensywne, czasem ciemniejsze- ale zawsze zielone.

Henna wspomagana chemicznie bywa czasem zielona, ale często jest szarawa, oraz w rozmaitych odcieniach brązu.

Ta akurat została wyprodukowana do mehndi, czyli malowania na skórze, i ma dawać natychmiastowy piękny ciemnobordowy kolor. .. przy okazji powodując uczulenia, oparzenia, często rany i trwałe blizny. W wielu krajach, takich jak USA czy Zjednoczone Emiraty Arabskie, sprowadzanie tego rodzaju henny jest nielegalne.

 

Czym jeszcze różnią się te dwie henny? Zapachem.

Henna naturalna pachnie łąką, sianem, trawą- różnym ludziom ten zapach może się różnie kojarzyć.

Henna chemiczna śmierdzi chemią… trochę benzyną, trochę środkami do czyszczenia toalet… jest to wyraźny chemiczny mało przyjemny zapach, którego intensywność zależy od ilości dodanej do henny chemii- ale zawsze jest wyczuwalny.

Kiedy robiłam zdjęcia do tego wpisu, zapach chemii błyskawicznie rozniósł się po całym pokoju i całkowicie zagłuszył zapach naturalnej henny. Jest tak intensywny,  że aż zatyka.

 

Kolejną podejrzaną rzeczą jest waga opakowania. Jeśli henny jest mniej niż 100g całkiem możliwe, że mamy do czynienia z chemicznymi dodatkami a ‚henna’ jest typu ‚wielce-szybki-i-ciemny-kolor-do mehndi’- w Pakistanie czy Indiach taką hennę nazywa się ’emergency’.

Kobiety w Pakistanie czy Indiach mają długie i dość gęste włosy, więc 25 czy 40g stanowczo na włosy się nie nadaje.  W Indiach hennę do włosów sprzedaje się na kilogramy- najmniejsze opakowanie, które widziałam w Indiach miało wagę 250g.

 

Na koniec, urocze zdjęcie nie mniej uroczego opakowania

 

 

Reklamy

13 thoughts on “chemiczna pseudo-henna

    1. z tego co wiem, chna i basma to odpowiednio czysta henna i czyste indygo. W niektórych mieszankach pojawiają się jednak sole metali- trzeba uważnie czytać skład. Jeśli mieszanka zawiera sole metali, może wejść w reakcje z farbami chemicznymi, jeśli ktoś stosował je wcześniej lub zamierza zastosować po mieszance Eld.

  1. Mam pytanie odnośnie rozpoznawania tej „złej” henny. Miałam hennę czystą i ziołową różnych firm: Hesh: Mehandi, Henaara, ale także hnę rosyjską naturalną i Mumtaz. Na dwóch ostatnich nie ma składu, na hnie rosyjskiej jest tylko napisane, że to czysta hna indyjska. Na hennach Hesh jest pełny skład i henna podana jest też po łacinie (Lawsonia intermis czy alba), a na rosyjskiej tylko, że to hna indyjska. Jednak największe podejrzenia mam do henny Mumtaz. Tam nie ma nawet pola skład. Jest tylko wielki napis Superior Quality Henna, a dodatkowo proszek jest wręcz trawiasto zielony! Pozostałe henny są oliwkowe, zielone z odcieniem szarości lub brązu – jak zawierają inne zioła. Mumtaz ma wręcz nienaturalnie zielony kolor. Zapach ma roślinny, nie czuć chemii. Dodatkowo po rozrobieniu pasty nie zmienia ona koloru, nie robi się ani odrobinę brązowa na wierzchu, tylko nawet po 24 godzinach mam trawiasto-zieloną papkę. Kolor łapie w porządku, nie podrażnia, nic złego nie zaobserwowałam. Czy spotkałaś się z tak intensywnie zielonym proszkiem będącym henną bez dodatków?

    1. intensywny zielony kolor proszku ma stanowić wyraźny sygnał dla nabywcy, że henna jest świeża. Producenci doskonale o tym wiedzą i czasem… dosypują do henny zielony barwnik. Nie wiem co zawiera henna mumtaz- może naprawdę jest taka zielona z natury? 🙂 Niedawno dostałam hennę turecką, i też jest zieloniutka 🙂 porównałam kilka proszków na swoich niedawnych warsztatach, i najzieleńsza była ta turecka, jamila- super henna wspaniałej jakości miała kolor khaki, a z Haryany uplasowała się gdzieś pomiędzy. Henny mogą mieć różne kolory, warto też jest je wąchać- to lepszy wyznacznik czy w hennie jest chemia. Ta chemiczna naprawdę pachnie zupełnie inaczej, trochę jak… benzyna czy kamfora.

      1. Trochę mnie uspokoiłaś, bo czytałam o tym, że zielony kolor jest wyznacznikiem świeżości henny i producenci to wykorzystują dodając różne świństwa. Gdyby proszek był zabarwiony na zielono jakimiś niegroźnymi glonami – to spoko 😉 Spirulina jest zdrowa 😛 Ale jeśli chemią to ja dziękuję. Zapach jest roślinny, jak inne henny. Tylko dziwi mnie fakt, że papka koloru nie zmienia…Może to glony i nie ma co panikować :PP

      2. Sformułowania „glony” użyłam jako określenie zielonej substancji pochodzenia roślinnego, niegroźnej dla zdrowia a mającej jedynie właściwości kolorystyczne 😛 W każdym razie henna Mumtaz zdała test magicznej chusteczki, więc jest chyba dobrze 😉

  2. To ja zapytam o firme khadi… kupuje od marca. Mowia ze to naturalna, i faktycznie pachnie zielskiem. Poza henna, uzywam tez roznych odcieni mieszanych z indygo. I tu faktycznie do brazu zostaje przez pierwsze kilkanascie godzin kolor z ciemny z lekka zielona nuta (szczegolnie na rozjasnionych wlosach, a takie mialam), po czym ladnie sie rozchodzi. Kolor niebiesko-rudawy schodzi w praniu (zaleznie od jasnosci brazu).
    I teraz pytanie-czy masz /mialas doswiadczenia z takimi farbami?

    Z gory dziekuje za odpowiedz.

    1. Nie byłabym tego taka pewna. Farbowałam rok włosy wyłącznie henna Khadi i moje włosy po pol roku nie stosowania żadnych farb ani chemicznych ani roślinnych, teraz po delikatnym rozjaśnianiu przybrały kolor glona. Odradzam Wam dziewczyny stosowanie jakiejkolwiek henny, przeklinam dzień w którym nałożyłam ja na swoje włosy!

      1. Cały ambaras w tym, że pod nazwą ‚henna’ można kupić mieszanki co prawda zawierające hennę, ale z dodatkiem indygo. Wszystkie brązy muszą zawierać choć odrobinę indygo w składzie- i to właśnie indygo skutecznie opiera się rozjaśnianiu- henna i owszem, bezpiecznie można ją rozjaśniać, ale indygo zostaje- jego oryginalny barwnik ma kolor zielonkawy, po fermentacji- niebieski.
        Proces fermentowania indygo jest dość skomplikowany, wytwarza się w ten sposób barwnik do farbowania tkanin- taka dygresja 😉

        W skrócie- lawson z henny ulega rozjaśnieniu a zieleń indygo-nie. Jeśli ktoś farbuje gotowymi mieszankami np khadi, skądinąd doskonałymi- niech dokładnie czyta skład mieszanki. Wszelkie mieszanki zawierające indygo po chemicznym rozjaśnianiu mogą dać zielonego glona.

        Współczuję 😦

        Nie powinno się sprzedawać tych mieszanek pod etykietką ‚henna’ bo to nie jest czysta henna a miks zawierający inne zioła, w tym indygo.

      2. Problemem nie jest henna, a rozjasnianie henny czy indygo.. zeby sie pozbyc tego koloru trzeba ponownie nalozyc farbe ciemna, albo henne i.. sie wyrownac powinno.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s