Moja przygoda z henną…

…. jest wielopoziomowa i opowiadana przeze mnie za każdym razem kiedy ludzie pytają dlaczego jestem ruda 🙂

Dawno, dawno temu (dokładnie cztery lata) trafiłam do Centrum Islamu w Lublinie na Dni Otwarte. Jedną z głównych atrakcji był pokaz malowania henną. Pamiętam, że wzorek na ręku chroniłam jak relikwię, usiłując zatrzymać go jak najdłużej.

Kolejnym krokiem naprzód w mojej przygodzie były zajęcia z Ulą Chłopicką – Khan poświęcone wszystkim tajnikom ajurwedyjskiej kosmetyki, właściwościom henny, które obudziły we mnie fascynację do wszystkiego co orientalne i podkreślające piękno kobiecego ciała.

Zaczęło się od malowania henną.  Sam proces przygotowywania składników potrzebnych do aplikacji miał swój magiczny wymiar. Do tej pory traktuję ten rytuał jako sposób na przeniesienie się w inny wymiar. Pewnego razu postanowiłam uczynić krok naprzód. Emblemat hennowy na ręce był krótkotrwały i szybko znikał, potrzebowałam czegoś więcej.  A że od myśli do decyzji i reakcji droga niedługa 🙂  nastąpił czas na … premierowe farbowanie włosów – henną rzecz jasna!!

Bez tytułu5

Tak wyglądał efekt końcowy po pierwszej aplikacji.  Z bladego,  nijakiego blondu,  powstał właśnie taki rudy, połyskujący złotem odcień.

Oczywiście na jednej aplikacji się nie skończyło. Wręcz przeciwnie! ,,uzależnienie” od henny przypomina ,,uzależnienie” od tatuażu – rzadko kończy się na jednorazowej przygodzie.  Dodatkowym bodźcem był fakt, iż moje włosy nabrały blasku, stały się mocniejsze, zaczęły szybciej rosnąć i mniej wypadać. Kolor wyglądał na tak naturalny, że wszyscy wokół mówili mi, że wyglądam jakbym urodziła się ruda 🙂 nawet moja twarz nabrała wyrazu, hennowy kolor stał się moim wyróżnikiem.

Odcień się zmieniał, ale za każdym razem pozostaje ten sam blask. Być może nawet z czasem zyskuje na sile.

Gdy ktoś pyta mnie – czym dla mnie jest henna? – odpowiadam – TOŻSAMOŚCIĄ!!!  Nie wyobrażam sobie siebie nierudej-  moi przyjaciele także! Ten kolor tworzy mnie, zmienia mnie także od wewnątrz. Polecam każdej pani taką przygodę.  Założę się, że będzie warta powtórki, a nawet jak w moim przypadku – ciągłej przygody!

Bez tytułu.2Zdjęcie1020

IMG_0389

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s