jak wypłukać hennę z włosów?

Stało się- pierwsza pomyłka; zamiast kasji wysłałam klientce hennę, a ona nałożyła ją na blond włosy- na szczęście tylko na 20-25 minut… Powinno się sprać naturalnie w ciągu najbliższych kilku tygodni- stopniowo blaknąc.

Jeśli zdarzy się podobna ‚henna disaster’, albo kolor jest zbyt intensywny, najlepiej powziąć natychmiastowe kroki, zmyć hennę dokładnie i kilka razy szamponem- wszelkie detergenty nie tylko wypłukują lawson, ale zatrzymują proces oksydacji i łączenie się lawsonu z keratyną we włosach.

  1. marokański sposób- nałożyć na włosy maskę z dużej ilości oliwy z oliwek, zawinąć, zostawić na włosach na noc albo przez kilka godzin min, zmyć kilka razy szamponem-działa najlepiej w ciągu pierwszych 24-48 godzin od nałożenia henny;
  2. miód i napar z rumianku rozjaśniają hennę, warto je stosować żeby przyspieszyć proces wypłukiwania koloru. Do tej mieszanki można dodać też sok z cytryny, ma działanie rozjaśniające- stosować regularnie aby wspomóc blaknięcie koloru;
  3. jeśli komuś nie zależy na byciu blondynką, można na ten ognisty odcień henny nałożyć amlę  (do brązu) albo indygo (ciemny czekoladowy brąz do czerni)

sposoby chemiczne:

  • olej mineralny- postępować tak, jak w przypadku oliwy z oliwek, ale włosy muszą być oczyszczone alkoholem, i trzyma się go jedynie do 45 minut na włosach.
  • rozjaśnianie chemiczne u fryzjera- jedynie kiedy ma się absolutną pewność że henna, którą nałożyłyśmy na włosy nie zawierała soli metali- gdyż te mogą wejść w reakcję z rozjaśniaczem chemicznym i otrzymamy niecodzienny kolor… albo włosy nam się roztopią…

Przygnieciona poczuciem winy… 😦

 

 

Reklamy

21 thoughts on “jak wypłukać hennę z włosów?

  1. Nikt nie jest nieomylny, czasem taka pomyłka może się zdarzyć 🙂 Chociaż to w sumie dziwne, że dziewczyna nie spojrzała na opakowanie przed otworzeniem. Na tym sreberku jest nalepka z nazwą ziółka 🙂

    1. nie kazdy az tak sie zna…czesc rzeczy, ktore nie sa henna jest opisana jako henna…patrz przyklad fitmy ELD gdzie nawet „basma” czyli coś co jest chyba praktycznie samym indygo bo farbuje na czarno ma napis „henna powder”.

      wiec jak ktos pierwszy raz zamawia…to moze nie miec pewnosci…

      oby szybko sie zmylo 🙂

  2. Cóż, trzeba czytać etykiety. Znam historię z wizażu i dziewczyna chciała cassię, a na opakowaniu przecież było napisane „henna.” Wiadomo, że to nie to samo.
    Pomyłki się zdarzają, a przy takiej dużej sprzedaży o nie nie trudno.
    Hennayo, głowa do góry, dziewczyna może nauczy się czytać 🙂

    1. raczej ja 🙂 z allegro przepisałam do swojego zeszytu zamówień kasję- a do koperty włożyłam hennę. wychodzi na to że to ja nie potrafię czytać etykiet 😉

  3. Wychodzi na to, ze co najmniej w dwoch punktach robie zle. Po pierwsze myje glowe szamponem po farbowaniu, ale sama woda mi cos nie idzie. Wlosy sa jakby splatane, a mam dosc dlugie. Wiec co robic mam? Po drugie uzywam olejow na wlosy. Co prawda czekam okolo tygodnia po farbowaniu i nakladam glownie na czesc wlosow, ktora byla wczesniej traktowana farba chemiczna i dosc przez to zniszczona, ale moze dlatego kolor mi sie nie trzyma zbyt dlugo. I jeszcze na koniec mam pytanie. Zawsze uzywalam henny + amli (jestem brunetka) w proporcji 1:1 i jestem zadowolona z koloru. Ale ostatnio mam coraz wiecej siwych wlosow (starosc nie rodosc) i zastanawiam sie czy dodatek indygo by nie pomogl. I w jakiej ilosci dodac, zeby zbytnio nie sciemniac koloru wlosow?

    1. pozwolę sobie odpowiedzieć na pierwsze pytanie w osobnym wpisie 🙂
      co do olejowania- w tydzień po hennie nie zaszkodzi.
      Pokrycie siwych włosów- najlepsze będzie farbowanie dwustopniowe- jednego dnia czysta henna, a następnego- indygo. żeby nie było zbyt ciemnego koloru, można je wymieszać z henną 1:1, ale zasada jest zawsze taka, że indygo dodajemy do odstałej henny przed samym nałożeniem na włosy- ogólnie rzecz biorąc, indygo nakłada się od razu po zmieszaniu z wodą.
      Nie ma lepszego sposobu na naturalne pokrycie siwych włosów.

  4. Witam, ja też teraz przechodzę „henna disaster”…Zamiast brązu gotowa mieszanka khadi zrobiła mi mahoń. Ale jakoś to zwalczę, tylko powiedz proszę, czy w przyszłości mix amli i casjii da mi na włosach brąz bez czerwonych odcieni? Bo kondycja i blask włosów jest boski i chciałabym to kontynuować… Pozdr, Ewa

    1. nie mam żadnego doświadczenia z mieszankami khadi, i nie znam ich proporcji.
      Jeśli zależy Ci na chłodnych odcieniach brązu, zrób mieszankę z indygo i henny- ale może przyciemnić włosy o kilka odcieni. Mieszanka henny i amli da ciepłe brązy, ale amli musi być przynajmniej 50%. Do tej mieszanki przed samym nałożeniem na włosy można dodać 2-3 łyżki indygo, żeby ochłodzić i przyciemnić kolor.
      Problem z indygo polega na tym, że lubi środowisko zasadowe- a henna ma odczyn lekko kwaśny- amla natomiast bardzo kwaśny. Jeśli zmiesza się wszystkie 3 naraz i odstawi- indygo nie ma szans na rozwiniecie swojego pełnego potencjału.
      Dodatkowo naturalnie indygo uwalnia barwnik w ciągu godziny od zmieszania z wodą, a henna po 4-24 godzinach w zależności od miejsca pochodzenia i czasu zbioru. Tak że najlepiej jest zrobić najpierw mieszankę henna+amla a dopiero przed samym nałożeniem na włosy dodać indygo.
      Kasja zasadniczo nie wpłynie na uzyskanie brązów- chyba że ktoś ma dość jasne włosy i nie chciałby ich przyciemniać bardzo.

      1. Więc rozumiem, że mieszanka np. amla plus kasja lub ewentualnie eclipta nie da żadnego koloru poza efektem odżywiającym? Tak bym na razie zrobiła, jeśli uda mi się wypłukać jeszcze trochę ten miedziany kolor. Później, jak pojawi się odrost, pobawię się kolorem z henną. Dziękuję za odpowiedź 🙂

  5. Do pozbycia się czystej henny podobno używały dziewczyny melasy – ale to od razu po zafarbowaniu, maksymalnie drugiego dnia. Rudy zniknął całkowicie.Było na jakimś forum, jak odnajdę linka, to podeślę.
    PS. Dziękuję za paczuszkę z ziółkami, wszystko dotarło szybko, część już miksowałam ze łzami szczęścia w oczach.
    Maja

  6. Mam pytanie odnośnie mieszanki rozjaśniającej.
    Farbuję włosy henną eld (czysta henna bez domieszek) na moje naturalne mysi blond.
    Kolor wychodzi mi miedziany, a marzę o jasnym płomiennym rudym 😦
    -Czy miód ma być jakiś konkretny, czy każdy jeden się nada?
    -Jakie mają być proporcje składników? (miód, napar z rumianku, cytryna)
    -Czy mogę zrobić więcej na zapas i trzymać to w lodówce przez jakiś czas, np. 2 tygodnie? Nie popsuje się?
    Będę bardzo wdzięczna za pomoc.

    1. na 100g henny wystarczy ok 300ml płynu- jeśli wykorzystujemy napar z rumianku powinien być to bardzo esencjonalny, mocny napar a nie herbatka- czyli ok pół szklanki ziół zalewamy wodą, odcedzamy i ew dolewamy wiecej wody zeby uzyskać te 300ml. Co do miodu- jedna łyżka wystarczy z powodzeniem, więcej miodu może zahamować działanie henny. Jeśli chodzi o sok z cytryny- to jeśli go wykorzystuję do body art, henna ciemnieje bardziej niż bez soku… więc może jeśli chodzi o jaśniejsze odcienie lepiej zrezygnować z soku z cytryny (może dodatkowo wysuszać włosy i skórę głowy).

    2. Hennę w lodówce można przechowywać 2-3 dni- henna to materiał organiczny i psuje się po prostu… Jeśli ma poczekać dłużej- lepiej ją zamrozić- przedłuża to jej trwałość nawet do 12 miesięcy.

  7. Ja mam inny problem. Od dłuższego czasu farbuję włosy henną i zauważyłam, że bardzo mi ściemniały: zamiast intensywnego rudego robią się ciemnokszatanowe. Jak odwrócić ten proces? Cassia wystarczy? Ja chcę z powrotem mój rudy 😦

    1. Mam ten sam ‚problem’. Rozwiązanie- przerzucić się na glossy, ew glossy henna z kasją; maseczki z miodu także rozjaśniają kolor, podobnie jak napary z rumianku. Można też do henny dodać 2-3 łyżki miodu i dopiero nakładać na włosy.

  8. Witam i proszę o pomoc:)
    farbowałam włosy henną Khadi przez prawie rok, orzechowym brązem na początku, ale był za ciemny, a potem jasnym brązem z cassią, ostatnio na pod koniec 2013 roku. Ale w miarę czasu włosy zrobiły się zdrowsze, henna już ich tak nie łapie, szczególnie odrostu, a resztę pozostawia w rudawym kolorze, a nie brązie. Ale najgorsze jest to, że nie łapie siwych włosów. Nie mam czasu ani ochoty na farbowanie dwustopniowe. Poza tym zauważyłam, że kolor ten trochę mnie przytłacza i przestał mi pasować… Chciałabym trochę rozjaśnić włosy do jasnego brązu/ciemnego blondu, raczej o ciepłej, miodowej tonacji. Myślisz, że da się to uczynić bez dekoloryzacji? Od kilku 2 tygodni stosuję maskę z miodu, banana, cytryny i oliwy, przy spłukiwaniu widzę, że kolor się delikatnie wypłukuje- poświata jest teraz rdzawo-żółta. Czy jeśli za kila tygodni spróbuję z chemicznym farbowaniem, nawet na ciepłe odcienie jasnego brązu, to indygo da o sobie znać w postaci zieleni? Czy rzeczywiście muszę czekać na zrośnięcie włosów, co byłoby niesamowicie nieestetyczne, ze względu na siwki?…Liczę na radę, pozdrawiam,
    Kamila

    1. proponuję zrobić próbę tego chemicznego farbowania na kosmyku włosów- trudno ocenic na ile indygo się wypłukało z włosów. Henna nie stanowi w chemicznek koloryzacji problemu, to indygo może zaskoczyć nieprzyjemną niespodzianką. Wiele zależy także od czestotliwości farbowania. Miodek jak najbardziej stosować 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s