henna i przesuszone włosy

Często bezpośrednio po koloryzacji włosów henną mamy wrażenie przesuszonych i sztywnych włosów.

Czasem winę możemy spokojnie zrzucić na nadmiar soku z cytryny, ale na ogół przyczyna jest inna- niedokładne wypłukanie henny z włosów.

 

Gdyby henna naprawdę przesuszała włosy, to problem nie znikałby po pierwszym umyciu włosów szamponem, prawda? Jeśli mamy suche włosy a nie farbujemy ich henną, jak to by było pięknie gdyby szampon najzwyklejszy mógł problem naprawić 🙂

 

Koloryzacja henną nie jest procesem, który kończy się wraz ze zmyciem pasty z włosów. Wnikanie cząsteczek lawsonu we włosy, a raczej ich łączenie się z keratyną i późniejsza oksydacja mogą trwać nawet do 48 godzin. Lawson bardzo chętnie łączy się z keratyną- co możemy zaobserwować na skórze palców, jeśli nakładamy hennę na włosy własnoręcznie i bez rękawiczek ochronnych.

Lawson przylega do włosa ze wszystkich stron, i łączy się z keratyną. Nadmiar lawsonu spłukujemy razem z henną. Jeśli zrobimy to niedokładnie, na włosie zostanie zbędna warstewka lawsonu.  To ta zbędna warstewka sprawia, że włos jest szorstki, sztywniejszy i wydaje się być suchy.

Warto poświęcić trochę więcej czasu i dokładnie spłukać hennę po nałożeniu. Dopóki woda z płukania nie jest zupełnie przezroczysta, bez śladu pomarańczowego koloru, nawet najmniejszego.

Woda nie powinna być za gorąca. Użycie szamponu bezpośrednio po spłukaniu pasty z henny z włosów czy nawet w jego czasie spowoduje zahamowanie procesu łączenia się lawsonu z keratyną, wypłucze sporą część lawsonu, oraz zahamuje proces oksydacji barwnika.  Kolor nie będzie ani tak trwały ani tak intensywny.

Chcemy więc pozbyć się delikatnie zbędnej warstewki lawsonu, a jednocześnie zachować go na tyle dużo, żeby uzyskać trwały i intensywny kolor. Jedynie dokładne spłukanie henny czystą wodą zapewni ten efekt.

 

Na koniec uwaga- im drobniej zmielona henna, tym bardziej kremową konsystencję ma zrobiona z niej pasta- i tym łatwiej jest ją wypłukać z włosów 🙂

Reklamy

4 thoughts on “henna i przesuszone włosy

  1. Post idealnie na czasie, bo właśnie siedzę z indygo na włosach 🙂 Czystym indygo farbuję po raz pierwszy, więc na efekt czekam z pewną dozą nieśmiałości 🙂
    Pozdrawiam

  2. Odnalazłam bloga niedawno, a już go uwielbiam – niedawno się przerzuciłam na hennę, i czuję, że ten blog będzie dla mnie skarbnicą wiedzy 😀

  3. Od dzisiaj czytam Twojego bloga i przeżywam kolejny szok! Obalasz mity, które mam w głowie po przestudiowaniu wielu stron internetowych o hennie! Może trafiłam na niewłaściwe? 😛 Henna fajnie usztywnia włosy, bardziej suche robią się, jak hennę zalewam czystym sokiem z cytryny. Czyli suchość włosów to nie henna tylko nasza niewiedza i niedokładność? Za dużo cytryny i za mało spłukiwania – to mój błąd 😉 Hennowalam kilka dni temu, ale Twoje wpisy zainspirowały mnie do spróbowania innej metody i chyba kolejne hennowanie niedługo urządzę 😉 Albo chociaż glossa 🙂

    1. warto przynajmniej zredukować ilość soku z cytryny w mieszance. Co do metod- najlepsza jest zawsze ta, która jest najlepsza dla naszych włosów 🙂 nie istnieje jedyna właściwa 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s