Idzie nowe

Na początek- nowa dostawa, temat, który elektryzuje,… a mnie doprowadza do nerwowego śmiechu i/lub łez.

Na początku przelew nie mogł trafić gdzie miał trafić, a teraz mój dostawca, którego miałam za wielce, przynajmniej na warunki indyjskie, godnego zaufania i rzetelnego, pisze mi, że się na dniach ożenił, że na dniach wybiera się za granicę w podróż poślubną, że wraca na początku marca (MARCA!!!) i wtedy wyśle… Prawda, jakie to romantyczne? W Walentynki się ożenił.

No ja rozumiem, że w Indiach ślub i wesele to wydarzenia epickie. Że szczęście małżeńskie go pochłania bez reszty jak i przygotowania do podróży. A niech tam, jestem zołza, i nie cieszy mnie perspektywa czekania… tym bardziej że zależy mi na wszystkich moich niecierpliwie czekających klientach.

Niestety na dzień dzisiejszy, nic nie mogę zrobić.

Ale poszukuję innych opcji- co powiedzielibyście na hennę z certyfikatem ‚organiczna’? Właśnie badam taką możliwość.

Kolejna nowość to podwyżki na poczcie polskiej- miałam niezły dylemat co z tym fantem zrobić. Wszystkie moje przesyłki są pękate w bąbelkowych kopertach -z których nie chcę rezygnować ze względu na bezpieczeństwo przesyłki- więc płacimy za tzw gabaryt B.

Tymczasem okazuje się, że poczta wprowadziła nową usługę, tj mini paczkę. Koszt jej wysłania razem z opakowaniem firmowym wyniesie 8,50, priorytet 9,50. Ceny są takie same neizależnie od tego czy waga wyniesie 100g czy 2kg, aczkolwiek opakowań ziółek mieści się w firmowym pudełeczku 10 sztuk.

Dla porównania- koszt listu poleconego waga do 350g:

7,50 i priorytet 8,30- do tego koszt koperty to ok 1zł;

waga od 350g do 1kg

8,30 i priorytet 11zł- plus koperta ok 1zł

a tak będzie zawsze 8,50 i 9,50 priorytet niezależnie od wagi- przy przesyłkach lżejszych niż 350g różnica jest niewielka, ale już 9,50 to nie 12, prawda?

Dodatkową korzyścią jest to, że Poczta Polska o nadejściu przesyłki powiadomi adresata mailem albo sms-em.

Cenniki przesyłki oficjalnie zmieniam za tydzień.

 

Na końcu- myślę nad otworzeniem sklepu internetowego, osobnego od allegro.

Advertisements

8 thoughts on “Idzie nowe

  1. Co prawda nie brałam udziału w przedsprzedazy, ale od grudnia czekam na nową porcję indygo. Cóż jeszcze poczekam. Mam nadzieję, że szybko przyleci jak już opuści Indie. 🙂 Dobrze chociaż, że dostawca poinformował, że zamierza później wysłać.
    A co do henny z certyfikatem. Zapewne byłaby droższa? Bo jeśli tak to ja jestem mimo wszystko za dotychczasową wersją. 🙂
    Za sklep trzymam kciuki. 😉

    1. Tak, henna czy indygo z certyfikatem jest dużo droższa. Znalazłam dostawcę, który sprzedaje hennę w kilku wersjach- organiczna z certyfikatem o zawartości lawsonu ponad 3%, organiczna z lawsonem poniżej 3% i najtańsza organiczna z zawartością lawsony ok 1,8%.

      Klient będzie mógł wybrać czy chciałby naprawdę makową ognistą czerwień (pow 3% lawsonu) czy też bardziej rudo-lisie odcienie (1,8%)

      Tak samo indygo też może być organiczne. Wszystko jednak ma swoją cenę. Tu różnice są naprawdę spore.

      Mam na oku kilku dostawców, ktorych oferta niezmiernie mi się podoba, jak też ich elastyczne podejście do metod płatności i wyboru transportu- wszystko to ma wpływ na ostateczną cenę 100g szaszetki na allegro.

      Chciałabym mimo wszystko nie podnosić cen nawet kiedy mnie dosięgnie konieczność płacenia pełnej stawki ZUS- więc staram się wybrać jak najbardziej ekonomiczne rozwiązanie przy zachowaniu jak najlepszej jakości produktów.

      Na dzień dzisiejszy otwierają się różne bardzo ciekawe możliwości 🙂 pod koniec kwietnia będę zamawiać od dostawców próbki towarów- hennę, kasję, indygo, bhringraj, amlę, neem, mieszanki… Zastanawiam się nad nowościami- aloesem w proszku, płatkami róż i hibiskusem- tak dla podkręcenia koloru 😉

      Do przetestowania owych próbek będę potrzebowała Waszej pomocy- ale szczegóły w kwietniu 🙂

  2. A czym henna z certyfikatem „organiczna” różni się od henny BAQ? I czy nadal będzie w ofercie indygo? 😉

    1. Zasadniczo- posiadaniem oficjalnego certyfikatu. Do uprawy henny nie używa siębowiem ani sztucznych nawozów ani pestycydów- to odporna na choroby i szkodniki roślinka, ktora sama się świetnie broni. Podobnie jest z neem (jeśli ktoś na problem z mszycami czy innymi robaczkami na swoich ukochanych roślinkach, niech zaleje neem gorącą wodą, przestudzi i tym pryska… naprawdę skuteczny, ekologiczny środek. Po zetknęciu sięz ziemią zmienia się w doskonały nawóz. ale o czym to ja…
      Aha 🙂 ludzie kochają teraz termin ‚organiczny’, prawda? Do tego mają zaufanie.
      Indygo też będzie, i wszystko inne, co trzeba 🙂

      Znalazłam także arcyciekawą ofertę gotowych mieszanek podobnych do mieszanek khadi- jeden dostawca i ma wszystko- i osobno 100% czyste zioła, i zmieszane, różne odcienie.

      1. Wszystko co napisałaś o nowych możliwościach brzmi przepysznie! Czuję, że mój portfel by płakał z rozpaczy, a ja z radości, że mogę robić lepsze mieszanki kolorystyczne (kupuję na Polu wszystkie zioła prócz neem i uwielbiam ich jakość) 😀 Przy okazji dziękuję za kapitalny przepis na środek przeciwko mszycom – mam nadzieję, że mi się nie przyda, ale dodatkowa wiedza zawsze jest cenna.

        Trzymam mocno kciuki za powodzenie w realizacji nowych planów!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s