firma A już na miejscu, moja recenzja część 2

Testu henny ciąg dalszy 🙂

 

Uwalnianie barwnika zaczęło się już po dodaniu wody ale poczekałam na test chusteczkowy.

Po 24 godzinach chusteczka wyglądała tak:

Obraz 1269

 

Pasta:

Obraz 1271

Przy okazji- alternatywny test do chusteczkowego, na wypadek zupełnie nieprzepuszczalnej wrednej folii- wlać na pastę łyżeczkę wody, powinna od razu zabarwić się na pomarańczowo.

Albo też inny test- umieszczamy na dłoni odrobinę pasty na ok 5 minut. Skóra powinna zabarwić się na intensywny pomarańczowy kolor

Obraz 1283

Ja jeszcze lubię sprawdzić pastę na okoliczność jej kremowej konsystencji… 😉

Obraz 1279

Wszystkie próby wypadły zadowalająco, wieczorem nakładam na włosy 🙂

Nie mogłam się oprzeć osobistemu przetestowaniu proszku z płatków róży i glinki multani mitti- zrobiłam sobie maseczkę odżywczo-oczyszczającą z dodatkiem wody różanej ale to temat na zupełnie inny wpis 😉

Obraz 1287

Obraz 1290

 

Z hennowym pozdrowiemiem 🙂

 

 

Reklamy

7 thoughts on “firma A już na miejscu, moja recenzja część 2

  1. Gratuluje kochana 🙂 ta nowosc mnie bardzo zaciekawila. Muszę zacząć coś działać więcej w tej sprawie jak rozmawialysmy 😉 powodzenia życzę i do usłyszenia :* 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s