Firma B- moja recenzja henny, plus część nadesłanych recenzji

Ponieważ na hennie się znam, postanowiłam zatrzymać do własnych recenzji próbki henny z obu firm.

 

firmab probki

Jakość opakowań jest podobna, jedyna różnica polega na tym, że Firma A pakuje naprawdę próżniowo, wewnątrz opakowania jest sprasowana cegiełka- Firma B pakuje luźniej.

 

firmab henna opak

 

Porównując proszki- Firma B pachnie intensywniej, ale na pewno nie jest to jakość BAQ- zmielona jest drobno, ale nie została przesiana 3 razy i znajdują się w niej większe drobinki. Ma za to niesamowitego kopa kolorystycznego! Test na skórze wypadł wspaniale, intensywny kolor, długo się utrzymywał- jest to doskonała henna do włosów, ale do body art się nie nadaje. Z żalem 😦 bo kolor daje przepięknisty.

Miesza się z wodą bardzo łatwo, jest wystarczająco kleista żeby się dobrze nakładała na włosy i nie spływała- ale nie ma tej cudownej, kremowej konsystencji co henna BAQ z Firmy A.

Poniżej zdjęcia- barwnik puściła po 24 godzinach, ale był to naprawdę chłodny dzień.

 

firmab barwnik2

 

firmab konsystencja

 

Dziękuję z całego serca za nadesłane recenzje- mimo że nadeszło ich jak dotąd mniej niż połowa wysłanych próbek- dziewczyny liczę na WAS!- to były wspaniałe, wyczerpujące i bardzo, bardzo pomocne.

Będę sukcesywnie zamieszczać recenzje, dzisiaj porcja linków:

recenzja mieszanki Rose Brown z firmy B od Vyar

http://golden-lies.blogspot.com/2014/06/rose-brown-od-pola-henny-zioowa.html

 

recenzja mieszanki Herbal Brown i bhringraj od Fellogen

http://fellogen.blogspot.com/2014/06/henna-cos-innego.html

 

na deser recenzja aloesu od Izabeli 🙂

Proszek zmielony bardzo drobno. Jeśli miałabym go porównać do khadi (chociaż aloes to nie henna) to jest dużo drobniejszy. Przy mieszaniu z wodą albo odżywką nie robią się grudki i nie trzeba długo mieszać. Zdjęć nie robiłam bo efektów kolorystycznych nie ma 😉 Podoba mi się w nim to, że prawie nie ma zapachu – zagęszczony sok z aloesu ma charakterystyczny, nieco nieprzyjemny zapach, którego proszek na szczęście nie ma. A działanie jest cudowne. Od zawsze lubiłam się z aloesem ale ten nie podrażnia mnie nawet solo. Tzn mogę go wymieszać z wodą i nałożyć na twarz – żadnych podrażnień, po zmyciu skóra uspokojona, wygładzona a drobne niedoskonałości wygojone. Dodany do odżywki fajnie nawilża i dociąża włosy. Nie mam problemu z wypłukaniem go, jest mniej „czepliwy” niż henna, poza tym nie zostawiam go na kilka godzin 😉

 

Wnioski- będzie konieczna współpraca z oboma dostawcami, bo obie firmy mają swoje zalety 🙂

Firmę A kocham za hennę BAQ, za glinkę multani mitti, sproszkowane płatki róż- maseczka z nich z niewielkim oddatkiem naturalnego jogurtu i wody różanej- miodzio, pełen relaks!

Firma B zdobywa wasze serca za mieszanki!

 

Ponieważ jednak skończyła mi się henna, pierwsze zamówienie będzie do Firmy A.

Z zamówieniem do Firmy B poczekam na koniec zbiorów letnich- czyli ok 2 miesiące. Szybko zleci! Ale że będzie to większe zamówienie, zależy mi na jak najświeższym towarze.

 

W związku z tym, ogłaszam przedsprzedaż Firma A!

Szczegóły już wkrótce 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

8 thoughts on “Firma B- moja recenzja henny, plus część nadesłanych recenzji

  1. Witam, szukam indygo do włosów, ale takiego, które by się trzymało i było piękną czarną czernią 😉 . Indygo od Khadi to max dwa tygodnie i chodzę łaciata. Czy mogę liczyć na jakąś dobrą propozycję?

      1. wydaje mi się, że czysta henna od firmy A, natomiast mieszanki firmy B mają naprawdę interesujące odcienie (herbal orange, herbal rose brown i herbal wine red)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s